Daniel Nawrocki postanowił spróbować swoich sił jako internetowy twórca. Wystartował z kanałem Pasmo w serwisie YouTube. W projekcie nie jest sam, różnorodne treści mają razem z nim prezentować między innymi Anna Popek, Samuel Pereira i youtuber Klepsydra. W sieci pojawił się już pierwszy film z dosyć kontrowersyjnym gościem.
Anna Popek o wierze, która pomogła jej przetrwać najtrudniejsze momenty.
Daniel Nawrocki zaprosił na wywiad skazanego przez sąd Nitrozyniaka
Daniel Nawrocki w swoich filmach ma skupiać się na temacie e-sportu i gier komputerowych. W pierwszym formacie gościem był Nitrozyniak, doskonale znany jako youtuber i zawodnik freak fightu. Jego zaproszenie może budzić kontrowersje o tyle, że jest także obiektem kilku skandali. W 2021 roku został zablokowany przez serwis Twitch, a rok później otrzymał dożywotnią blokadę w serwisie YouTube. W 2021 razem z innym youtuberem Takefunem usłyszał prawomocny wyrok za znieważenie kobiety i grożenie jej mężowi nożem, gdy ci przeszkodzili w prowadzonej transmisji internetowej. Po złożeniu apelacji wyrok został złagodzony, usunięto z niego karę prac społecznych, pozostawiono jednak karę grzywny. Nitrozyniak wielokrotnie był krytykowany za wulgarne nagrania, w których obrażał wiele osób, przez co zaczęto nazywać jego działalność patostreamem.
ZOBACZ TAKŻE: Karol Nawrocki jako "wzorzec męskości"? Jego syn stwierdził wprost: "Nie przekazał mi, że trzeba być twardym"
Anna Popek współracuje z Danielem Nawrockim. "Będziemy leczyć kompleksy polskich kobiet"
Na kanale Pasmo znalazło się także miejsce dla materiałów skierowanych do kobiet. Mają się nimi zająć Anna Popek i Klaudia Grubba. - W naszym paśmie będziemy leczyć kompleksy polskich kobiet. (...) Będziemy mówić, że medycyna estetyczna i różne zabiegi to nic złego. No byleby tylko robić to z umiarem. (...) I wisienka na torcie będzie bardzo uważnie przyglądać się celebrytom i celebrytkom. (...) Bo przecież człowiek to miękka skóra i ostre pazurki - zachwalała Popek w filmie promocyjnym kanału.
Debiut kanału Nawrockiego zebrał mieszane recenzje. Nie brakowało głosów, że syn Karola Nawrockiego "nie wykorzystał potencjału" gościa, a sam film jest zdecydowanie za krótki.