W 2008 roku Obama obiecał osobom nieheteroseksualnym dostęp do posad w administracji publicznej, rządzie i dyplomacji. Mianował wtedy pięciu gejów ambasadorów.
Teraz Donald zażyczył sobie, żeby homoseksualiści złożyli swoje urzędy jeszcze przed inauguracją. Łamie tym samym zasady, zgodnie z którymi dyplomaci mieli kilka miesięcy na zamknięcie wszystkich spraw i uporządkowanie biura. Oznacza to, że kilka krajów zostanie bez ambasadora USA przez kilka miesięcy dopóki Biały Dom nie wskaże kolejnych kandydatów.