Uwielbiana przez Szkotów Sturgeon wyraźnie dała do zrozumienia gdzie na liście jej priorytetów znajduje się kontrowersyjny prezydent Stanów Zjednoczonych. Trump znany jest ze swojej niechęci do mniejszości seksualnych, rasowych i religijnych, więc fakt, że premier Szkocji wolała wybrać się na Paradę Równości niż powitać go na lotnisku, był dla niego ogromną potwarzą.
Nicola była honorowym gościem Pride Glasgow i gdy Trump lądował na lotnisku, ona dumnie maszerowała na czele parady:
Trump na pewno nie był zachwycony gorzką pigułką, którą zaserwowała mu Strugeon. W najnowszym wywiadzie z The Sun nie chciał komentować tego dość, powiedzmy to sobie, upokarzającego zdarzenia. Całą sytuację podsumował krótko:
Naprawdę tak go to zaskoczyło?