Doda wyleciała do Malagi na wakacje, które chętnie dokumentuje na Instagramie. Niedługo po jej przylocie do Hiszpanii sieć obiegły zdjęcia, na których widać, jak śpi w samolocie, zajmując kilka miejsc pasażerskich. "Zachowanie Dody w samolocie kłuło w oczy. Zległa jak długa na trzech fotelach, a inni się gnieździli", "Nie do wiary, co zrobiła w samolocie" – zagrzmiały nagłówki brukowców. Piosenkarka odniosła się do krytyki, jaka na nią spadła po opublikowaniu zdjęć w sieci.
Doda PRZERWAŁA wywiad. Wszystko przez sytuację na imprezie
Wyciekły zdjęcia Dody w samolocie. "Jestem rozgoryczona, ale cieszę się"
Doda nie kryła rozczarowania ujawnieniem zdjęć z pokładu samolotu budżetowych linii lotniczych. Na nagraniu z Instagrama podkreśliła, że zachowanie współpasażera mocno ją rozczarowało.
Z jednej strony jest mi przykro, jestem trochę rozgoryczona i zniesmaczona, a z drugiej strony cieszę się, że tak się stało, ponieważ zrozumieją mnie ci, którzy – z niewiadomych powodów – nie mieli tej empatii i umiejętności wejścia w czyjeś buty i życie.
Doda podkreśliła, że tego typu zachowania są dla niej "uprzykrzające, męczące do granic możliwości, a czasami żenujące". Opisując, co działo się na pokładzie, wskazała:
Ostatnio lecę samolotem, wykupuję więcej niż jedno miejsce, ponieważ mam problemy z kręgosłupem (…), leżę sobie i odpoczywam, śpię. Co robi Polak? Podchodzi i robi mi zdjęcia, jak śpię i leżę.
"Od 20 lat jeszcze gorsze sytuacje miały miejsce w moim życiu prywatnym, wakacyjnym, kiedy po prostu mam chwilę tylko dla siebie, żeby odsapnąć od show-biznesu. (…) Niestety ten brak kultury i poszanowania prywatności drugiego człowieka, takie wręcz zwierzęce, chamskie i prostackie zachowania to była nagminna sytuacja, która niestety mnie tak zniechęciła, uwsteczniła i zablokowała na wszelkie takie interakcje, że ograniczyłam je tylko do czasu zawodowego. W czasie prywatnym jestem bardzo asertywna i nie pozwalam się śledzić" – dodała, przypominając, że nie robi sobie zdjęć z fanami, kiedy nie jest w pracy.
Doda zwróciła się do mężczyzny, który robił jej zdjęcia z ukrycia. "Godność i kultura są bezcenne, co?"
Doda ujawniła, że dobrze wie, kto robił jej zdjęcia, bo przyłapała mężczyznę na tym, że ją fotografował nie tylko w samolocie, ale też na terenie lotniska. Zwracając się do "paparazzo", powiedziała:
Udawał, że gada przez telefon, a robił mi zdjęcia już nawet w busie. (…) Co będzie dalej – teraz śpiąca osoba, a później martwa osoba? Naprawdę? Serio? Ile za to dostałeś – 500 zł?! Godność, jakakolwiek kultura i wychowanie są bezcenne, co?