W mediach od razu pojawiły się spekulacja odnośnie tego, jak będzie wyglądało spotkanie gwiazd. Dziennik Fakt postanowił zapytać blond artystkę bezpośrednio o to, czy jest szansa, aby piosenkami pogodziły się:
Ja w ogóle nie rozumiem takiego pojęcia, jak strach przed konfrontacją. Ja nigdy nikogo nie zaczepiam, jeśli ktoś mnie nie zaczepia. Tak też było parę lat temu. Mi się już to znudziło. Ja w ogóle nie pamiętam, o co poszło, więc głupotą jest biegać po tej arenie opolskiej i szukać się, żeby sobie dogryzać. Ja myślę, że nikomu się nie będzie chciało. (...) Pewnie, że mogę wyciągnąć rękę. To jest w ogóle dla mnie totalny luz. Wiem, że ludzie pragną igrzysk i ja im to dam. Natomiast prywatnie nie ma we mnie rywalizacji.
Czy to oznacza, że widzowie Telewizji Polskiej będą świadkami rozejmu między Dodą a Justyną? To mogłoby być ciekawe...