Z biegiem lat Agnieszka coraz chętniej opowiada o swoim małżeństwie. Tuż przed trzecią rocznicą ślubu, prezenterka Polsatu zgodziła się na wywiad dla Plejady, w którym wyjawiła, że wielokrotnie padła ofiarą konfabulacji ze strony tabloidów, co odbiło się na jej relacji z najbliższymi:
Pojawiło się już za dużo bzdur, zbyt wiele krzywd wyrządziły nam media. To, że plotki dotykały nas to jedno, ale godziły one również w naszych bliskich. Pewnie kiedyś przeczytają to nasze dzieci. Ubolewam na tym, że to poszło w tę stronę. Zresztą, kompletnie niezasłużenie. Ale co miałam do powiedzenia w tym temacie, już powiedziałam. Nie chcę do tego wracać. Ostatnio obiecałam sobie, że nie będę już odpowiadała na pytania dotyczące naszego związku. Na szczęście, niektóre media zaczęły już pisać prawdę, co mnie bardzo cieszy. Nie budujemy naszej obecności w mediach na opowiadaniu o sobie lub sprzedawaniu sensacyjnych wiadomości. Chcemy bronić się pracą i od czasu do czasu w kilku słowach powiedzieć, co u nas. Jeśli ktoś inny ma pomysł na taką obecność w show-biznesie, jego sprawa. My mówimy stanowczo nie!
Gdy Agnieszka Hyży wychodziła za mąż, miała już ugruntowaną pozycję w show-biznesie, już wtedy była jedną z najjaśniejszych gwiazd telewizji Polsat. Dlaczego zatem zdecydowała się na zmianę swojego panieńskiego nazwiska, z Popielewicz na Hyży?
Grzesiek od samego początku mówił, że obiecał sobie, że gdy jeszcze kiedyś poczuje, że chce z kimś być na poważnie, to chciałby, by ta kobieta została jego żoną. Dlatego też zmieniłam nazwisko, mimo że wcześniej tego nie planowałam.
Agnieszka wyjawiła jeszcze jeden sekret z życia Grzegorza. Przyznała, że raczej nie zobaczymy go na parkiecie w Tańcu z gwiazdami, ale za to chętnie wzięliby razem udział w hicie TVN-u Azja Express:
Nie wiem, co musiałoby się wydarzyć, żeby Grzesiek zgodził się zatańczyć. On zupełnie inaczej prowadzi swoje zawodowe życie. Skupia się na muzyce, trzyma się z dala od show-biznesu. Wyciągnięcie go na jakiś event graniczy z cudem. (...) On stroni od medialnego życia. Praktycznie nie zgadza się na wywiady niedotyczące jego pracy. Byłby słabym materiałem na uczestnika "Tańca z gwiazdami". Niedawno zapytałam go, czy wytrzymałby ze mną podczas "Azji Express", bo bardzo podoba mi się ten program. Grzesiek powiedział wtedy, że mógłby to być niezły test dla naszego związku.