Każda taka sesja oznacza, że w krytycznej sytuacji możemy pomóc trzem osobom. Możemy po prostu ratować życie albo przedłużać okres leczenia.
To jest główny powód, dla którego piłkarz nigdy nie zrobił sobie modnych tatuaży. Przypomnijmy, że ozdabianie ciała tuszem jest obecnie niezwykle popularne. Ronaldo jednak tej modzie nie uległ.
Tatuaż sprawiłby, że nie mógłbym tego robić przez pół roku, nawet rok. Pomagam innym, a to ważniejsze niż jakiś rysunek.
Cristiano Ronaldo po meczu z Bośnią i Hercegowiną w 2012 roku stanął przed kamerami i powiedział, że nie jest w stanie w pełni cieszyć się ze swoich dwóch goli i awansu, bo syn jego kolegi jest chory.
Z kilkoma kolegami zarejestrowaliśmy się wtedy w banku dawców szpiku. Chcieliśmy mu pomóc. Ludzie myślą, że to trudne, a tak nie jest.
Brawo Cristiano Ronaldo!