Fakt ujawnia historię, która miała miejsce podczas kręcenia zdjęć na cmentarzu do serialu Hotel 52. Jacek Borkowski wpadł do świeżo wykopanego grobu. Tam najprawdopodobniej obrączka zsunęła mu się z palca. Aktor szukał jej, ale wszystko na marne. Ślubna pamiątka zniknęła. Próbowali nawet z żoną dokupić identyczną, ale efekty poszukiwań były marne.
Po śmierci Magdaleny Gotowieckiej, Jacek Borkowski nie można porozumieć się ze szwagierką, Adrianną Gotowiecką. Kobieta jest malarką, na co dzień mieszka w Londynie. Z domu Borkowskich zginęła biżuteria i pamiątki rodzinne. Malarka tłumaczyła się później drogą mailową, że zrobiła to za zgodą siostry, bo taka miała być jej wola przed śmiercią. Borkowski najbardziej nie może pogodzić się ze stratą obrączki. Była dla niego wyjątkową pamiątką po zmarłej żonie.