Oczywiście, że kibicuję. Niech on będzie szczęśliwy. Jak on będzie szczęśliwy to też jego dziecko będzie szczęśliwe, które jest fantastyczne. Oni też chyba już jakiś czas są razem, nie obserwuję dokładnie, ale przecież znają się na planie bardzo długo, więc może to trwa dłużej niż przypuszczamy. Chyba dobrze się ukrywali.
W rozmowie z Jastrząb Post zdradziła, że nie należy do osób, które pielęgnują w sobie złość i mocno kibicuje swojemu byłemu partnerowi:
Pewnie, że kibicuję. Tak trzeba. Najgorsze co może być to pielęgnowanie zawiści i złości w sobie. Więc jakby to jest pierwsze co, jak przerobimy to w sobie i nie ma tego to przede wszystkim nam żyje się łatwiej. Zresztą my się spotykamy, żyjemy w jednym świecie więc po co się unikać, lepiej się szanować.
Gratulujemy dojrzałego podejścia!