Nieprzyjemna rozmowa Meghan Markle z córką królowej Elżbiety II. Po tym, co usłyszała, zerwała kontakt. "Anna miała rację"
Podobnie jak jej zmarły ojciec, książę Filip, księżniczka Anna nie cierpi niepotrzebnego gadania, zbędnego działania i głupoty. I wydaje się, że to właśnie takie wrażenie zrobiła na niej narzeczona księcia Harry'ego, gdy po raz pierwszy spotkała córkę królowej. Być może zdając sobie sprawę z jej reputacji jako jednej z najciężej pracujących w monarchii, Meghan Markle podobno szukała spotkania z ciotką męża, aby dowiedzieć się, jak najlepiej dopasować się do nowej roli. Niestety nie spodobało jej się to, co usłyszała.
Co księżniczka Anna powiedziała Meghan Markle?
Meghan nie mogła mieć lepszego nauczyciela. Uważa się jednak, że spotkanie sprawiło, że Anna nie była przekonana, że była aktorka jest przygotowana do życia w rodzinie królewskiej. Otwarcie mówiła o swoich obawach, że młodsze pokolenie ma mglisty pogląd o tym, co tak naprawdę oznacza bycie członkiem monarchii.
W wywiadzie dla Vanity Fair Anna ostrzegła:
Nie zapominaj o podstawach. Nie sądzę, że to młodsze pokolenie rozumie, co robiłam w przeszłości, prawda? Chcą wszystko robić w nowy sposób. Ja jestem już na etapie, że wiem, że to nie tak działa. Byłam tam, robiłam to. Niektóre z tych rzeczy nie zadziałają. Czasem trzeba wrócić do podstaw – powiedziała.
Według królewskiego eksperta Neila Seana, po wysłuchaniu Anny mówiącej o rygorach, obowiązkach i ciężkiej pracy, które będą od niej wymagane, Meghan opuściła spotkanie oszołomiona. Osiągnięcie równowagi między życiem publicznym i prywatnym nigdy nie jest łatwe, ale to właśnie córka królowej jest tym członkiem rodziny, który odkrył sekret posiadania wszystkiego.
Anna próbowała wyjaśnić, że życie królewskie nie jest takie jak w Hollywood. Reprezentuj królową, rób to dobrze, a potem wracaj do domu i prowadź normalne życie – mówi źródło New Idea.
Córka królowej nie ukrywała przed Meghan, że bycie członkiem rodziny królewskiej to ciężka praca. Podczas jednej z rozmów wygarnęła jej gorzką prawdę:
Powtórzyła, że to nie dzieje się samo, to była praca. Przychodzisz punktualnie, robisz swoje i wykonujesz obowiązek – mówi Neil.
Według niego reakcja Meghan pozostawiła 72-letnią księżniczkę Annę w przekonaniu, że księżna Sussexu nie zagrzeje długo miejsca jako przedstawicielka Jej Królewskiej Mości.
Anna zawsze wiedziała, że Meghan będzie miała bardzo krótki staż w monarchii – wyjaśnia Sean. – Nic dziwnego, że nigdy później nie spotkały się oko w oko. I, oczywiście, biorąc pod uwagę, że Harry i Meghan uciekli do Kalifornii w sekundzie, kiedy sytuacja się pogorszyła, Anna miała rację – jak zwykle!
Może, gdyby Meghan wysłuchała racji doświadczonej ciotki męża, wszystko potoczyłoby się inaczej?