Pośród tych wszystkich wytycznych istnieje zasada, której od dawna musi podporządkowywać się księżna Kate, a teraz również Meghan Markle. Gdy służba pakuje ich walizki na wakacje, dyplomatyczne wyjazdy czy inne podróże - krótkie lub długie - wśród niezbędnych rzeczy musi znaleźć się jedna, bardzo konkretna. Chodzi o tak zwaną "żałobną kreację". Obie księżne, a także księżniczki znajdujące się niżej w hierarchii, mają obowiązek pakować jedną czarną stylizację na "wszelki wypadek". Dlaczego?
Gdy zmarł ojciec królowej Elżbiety II, przebywała ona w Kenii z ukochanym mężem. Po otrzymaniu okropnej wiadomości, oboje natychmiast powrócili do Anglii... a królowa spędziła godzinę w samochodzie, oczekując na ubrania na zmianę. W jej walizce nie było bowiem nic czarnego, a pokazanie się publicznie w kolorowych ubraniach po śmierci jednego z członków rodziny królewskiej - a zwłaszcza króla - to niewybaczalny afront.
Właśnie dlatego Meghan i księżna Kate muszą zabierać ze sobą w podróże jeden taki zestaw, na "czarną godzinę". Choć królowa Elżbieta II cieszy się wciąż dobrym zdrowiem, nikt niestety "nie zna dnia ani godziny".