Filip Chajzer to kolejna – po Angelice "Andziaks" Trochonowicz i Małgorzacie Rozenek-Majdan – znana osoba, która trafiła na celownik ekoterrorystów. Aktywiści, którzy wcześniej obrzucili sztucznymi odchodami nieruchomości celebrytek, pochwalili się w sieci obrzuceniem gnijącymi owocami restauracji z kebabem, która sygnowana jest marką byłego gwiazdora TVN. "Wykorzystaliśmy zepsute jedzenie, które nawiązuje do zgnilizny moralnej samozwańczych elit i ich samolubnych działań, bez większych refleksji nad ich długofalowymi konsekwencjami" – wyjaśniła jedna z ekoterrorystek. Internauci jasno dali do zrozumienia, co myślą o działaniu wandali.
WIDEOSklep Andziaks oblany sztucznymi ODCHODAMI!
Filip Chajzer padł ofiarą ekoterrorystów. Internauci reagują
Aktywiści zapewne liczyli na poklask i uznanie swoich działań ze strony internautów, ale reakcje w sieci są jednak jednoznacznie przeciwne temu, co wyprawia organizacja. Wśród komentarzy pod nagraniem performance'u ekoterrorystki nie brakuje sugestii, że wandale chyba mają za dużo czasu wolnego i nie są do końca zdrowi na umyśle.
"Nawiedzeni", "Zgłoszone. Zgłaszajcie za tę mowę nienawiści. Niech zamkną całą »organizację» «", "Weźcie się do pracy, dzieci, a nie obrzucacie wszystkim, co wam się nawinie do rąk. Co z wami, ludzie?!", "To już nie jest aktywizm, tylko zwykłe niszczenie cudzej własności i zastraszanie pod przykrywką szczytnych haseł", "Klimatu nie ratuje się wandalizmem, pogardą i publicznym linczem", "Czekam, aż dostaniecie zaraz chociażby jeden pozew od tej elity i się nie wypłacicie przez następne 10 lat. Co za patologia..." – piszą internauci.
ZOBACZ TEŻ: Żenujący filmik Marianny Schreiber. Chciała uderzyć w ekoterrorystów, ale tylko zniesmaczyła internautów
Filip Chajzer komentuje atak ekoterrorystów
Wielu krytyków całej akcji zauważyło, że zaatakowany przez wandali punkt gastronomiczny wcale nie należy do Filipa Chajzera, a jedynie jest franczyzą jego biznesu, a więc reporter programu "halo tu polsat" osobiście nie odczuje skutków "performance'u". Chajzer odniósł się jednak do sprawy, a na Instagramie udostępnił fragment ataku ekoterrorystki w punkcie sprzedaży kebaba. Napisał z niesmakiem:
Szymonowi, który prowadzi Kreuzberg Kebap w Krakowie, właśnie urodziła się córka. Nie dane było mu jednak cieszyć się tym wyjątkowym czasem. Ze szmatą sprząta właśnie razem z pracowniami syf, który zostawili aktywiści czegoś tam. Tylko to słowo "aktywiści" to na wyrost, bo to głąby zwykłe bez pojęcia.
"Dookoła w centrum handlowym kilkadziesiąt globalnych wielkich marek. »Aktywiści« wybrali jednak rodzinny interes wspaniałych mieszkańców Krakowa. Przeurocza, ciężko pracująca rodzina. Co do cholery oni są wam winni?" – napisał Filip Chajzer.