Para wzięła już udział w kilkunastu wydarzeniach - łącznie mają 76 spotkań, co dla ciężarnej Meghan może być sporym wyzwaniem. Ciąża oczywiście nie jest chorobą, jednak branie sobie na barki tak wielu zobowiązań, często dość wyczerpujących, może nie być bezpieczne ani dla Meghan, ani dla jej dziecka. Najwyraźniej samopoczucie księżnej zdążyło się już pogorszyć.
Jak donoszą australijskie media, Meghan przegapiła jedno z porannych spotkań w Sydney, pojawiła się za to na kolejnym i nie wyglądała "wyraźnie". Księżna miała na sobie obcisłe spodnie, ciemną koszulkę wsuniętą pod pasek, jasną marynarkę i szpilki bez pięty. Do stylizacji dobrała torbę w pasy, a włosy upięła w nieporządnego koczka, z którego nieustannie wysuwały się pojedyncze pasma włosów.
Była wyraźnie blada i prawdopodobnie niezbyt wyspana. Jet lag, czy może zmęczenie i poranne mdłości? Książę Harry powinien pilnować, by wypoczywała więcej niż sama uważa za słuszne.