Kanye i Kim mają już historię jeśli chodzi o wybieranie ekscentrycznych imion dla dzieci. North West, Saint West i... Chicago West. Tak, wzrok was nie myli. Artysta i jego słynna żona zdecydowali się nazwać najmłodszą pociechę Chicago. Kim podkreśliła jednakowoż, że fonetycznie imię Chi powinno brzmieć "Shy" - ma również nadzieję, że najbliżsi i fani będą tego przestrzegać.
Jak donosi Hollywood Life, w procesie wyboru imienia dla młodszej siostry czynnie brała udział North, o której psychiczne zdrowie obawiała się cała rodzina. Informator portalu twierdzi, że dziewczynka jest wiecznie spragniona uwagi, a fakt, że ciąża noszona była przez surogatkę, a nie Kim, jedynie dodatkowo skomplikował sprawę. Kardashian bała się reakcji córki na pojawienie się noworodka w domu, więc zasięgnęła porady specjalisty, który poradził jej zaangażowanie North w opiekę nad niemowlęciem od pierwszych chwil jego pobytu w domu. Warto napomknąć, że obawy Kim nie wzięły się z powietrza, bo North robiła potworne sceny zazdrości gdy na świecie pojawił się Saint.
Nie Louise, nie Vuitton, a Chicago. Jak myślicie? Fani będą zawiedzeni wyborem Kim czy przypadnie im do gustu?