Po latach odwieliśmy się, że publicysta miał żonę Jadwigę Marię Jarosiewicz – malarkę i scenografkę. Kobieta cały czas pracuje w zawodzie, ale trzyma się z dala od mediów. Bogusław Kaczyński nie zerwał kontaktów z kobietą po rozstaniu. Żyli w przyjaźni. Krytyk sztuki zatrudnił ją nawet w Teatrze Roma, w którym był wówczas dyrektorem.
Chwila jakiejś fascynacji, chciałem spróbować, jak by to było. Ale się nie udało. Dla sztuki porzuciłem życie prywatne. Bo sztuka jest zazdrosna - tłumaczył Bogusław Kaczyński
Po wielu latach malarka postanowiła zdradzić jakim mężem był Bogusław. To, co powiedziała bardzo go obnaża, ale też pokazuje, że był zwykłym człowiekiem, który zmagał się z nowinkami technicznymi.
Z trudem akceptował nowinki techniczne. Nie lubił płyt kompaktowych. Potrafił za to bardzo konsekwentnie realizować założone cele. Po czterdziestce zaczął prowadzić samochód. Bardzo go za to podziwiam. Najbardziej jednak szanuję Bogusia za jego niezwykle ciepłą i serdeczną więź z rodzicami. Mamy, niestety, nie poznałam, zmarła kilka miesięcy przed naszym ślubem. Był do niej bardzo przywiązany - powiedziała w "Życiu na gorąco".
Jak wyglądało ich małżeństwo? Na pewno nie należało do tradycyjnych. Mieli wspólne pasje i pracę, większość czasu poświęcali na rozmowy i wizyty w miejscach kultury.
W związku nadal najważniejsza była dla nas praca i pasja. I te emocje... przy nich na domowe, zwyczajne sprawy nie było miejsca. Nie kłóciliśmy się. Chociaż kiedyś zrobił wspaniałą kolację. Nastawił płytę z fragmentami oper Wagnera. Nie odgadłam tytułu. Było burzony! I to zepsuło resztę wieczoru - wspomina
Ciekawe dlaczego się rozstali...