TYLKO U NAS: Afera u Beckhamów jak bunt Harry'ego i Meghan? Ekspertka: "Zaczynają się porównania"
Anna Senkara skomentowała nagłośniony medialnie konflikt u Beckhamów, który przez niektórych porównywany jest do kontrowersji wokół księcia Harry'ego i księżnej Meghan. - Beckhamowie to są »royalsi popkultury« - twierdzi specjalistka od brytyjskiej rodziny królewskiej w rozmowie z redakcją Jastrząb Post. Zacytowała przy okazji słynną maksymę królowej Elżbiety II.
Niedawne oświadczenie Brooklyna Beckhama odbiło się szerokim echem w światowych mediach, bo 26-latek publicznie odciął się od rodziców i ujawnił, że Victoria i David Beckhamowie próbowali zniszczyć jego związek z żoną. "Nie chcę pogodzić się z moją rodziną, nie jestem »kontrolowany«, po raz pierwszy w moim życiu mówię sam za siebie. Odkąd zacząłem walczyć o siebie, byłem nieustająco atakowany przez moich rodziców, zarówno prywatnie, jak i publicznie. (...) Nawet moi bracia byli nakłaniani do atakowania mnie" - napisał na Instagramie.
Portale plotkarskie szybko zaczęły porównywać męża Nicoli Peltz do brytyjskiego księcia Harry'ego, który odwrócił się od rodziny po ślubie z Meghan Markle. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Annę Senkarę, reporterkę "Dzień Dobry TVN" i specjalistkę do spraw brytyjskiej rodziny królewskiej.
Brooklyn Beckham uderza w rodziców! O co ich oskarża?
Anna Senkara o kryzysie u Beckhamów. "Są »royalsami popkultury«"
Anna Senkara w rozmowie z redakcją Jastrząb Post zauważyła duże podobieństwo Davida i Victorii Beckhamów do członków brytyjskiej rodziny królewskiej.
Beckhamowie są globalnym brandem, niewiele jest takich "power couples" na świecie. Można powiedzieć, że to są "royalsi popkultury". Od zawsze byli blisko z rodziną królewską - mają szlacheckie tytuły, są zapraszani do Pałacu. Pojawili się zarówno na ślubie Williama i Kate, jak i na ślubie Harrego i Meghan - mówi Anna Senkara.
"I nagle na tym wizerunku pojawia się duża rysa: ich syn publikuje wręcz dramatyczne oświadczenie, z którego ma wynikać, że w rodzinie Beckhamów nie dzieje się najlepiej, a David i Victoria mieli latami przedkładać publiczny wizerunek nad dobro rodziny. Rzeczywiście, zaczynają się porównania Nicoli Peltz do Meghan Markle - dwie aktorki, dwie Amerykanki" - zauważa reporterka "Dzień Dobry TVN", ale też przypomina, że "Brooklyn Beckham nie jest w kolejce do tronu ani nie jest synem urzędującego monarchy", tylko "jest synem pary znanych Brytyjczyków".
ZOBACZ TEŻ: Brooklyn Beckham miał podpisać SUROWĄ umowę przed ślubem. Nie będzie wesoło w przypadku rozstania
Ekspertka o milczeniu Beckhamów po wybuchu afery. "Podobnie jak Pałac"
Anna Senkara w rozmowie z Jastrząb Post przypomniała także początki Meghan Markle w brytyjskiej rodzinie królewskiej i reakcję Pałacu Buckingham na późniejszy kryzys spowodowany porzuceniem przez księcia Harry'ego obowiązków na królewskim dworze. Ekspertka powiedziała nam:
Meghan po wejściu do rodziny królewskiej zderzyła się z wielowiekową tradycją i instytucją. To zupełnie inna skala. Gdybym się miała dopatrywać podobieństw, to bardziej bym się skupiła na reakcji Victorii i Davida, którzy - podobnie jak Pałac - niczego (przynajmniej na razie) nie komentują. Zastosowali królewską zasadę "never complain, never explain", czyli "nigdy się nie skarż, nigdy się nie tłumacz", zachowaj spokój i godność. To była maksyma królowej Elżbiety II.
"Pałac też bardzo długo milczał w sprawie księcia Harry'ego i Meghan, co zmieniło się dopiero po wywiadzie u Oprah Winfrey. Czy Brooklyn i Nicola też udzielą podobnego wywiadu? Czy Brooklyn, podobnie jak Harry, napisze swoją książkę? Możliwe, że takie propozycje już padły, a ta historia będzie miała ciąg dalszy. Przykro się na to wszystko patrzy, bo, podobnie jak w przypadku royalsów, to jest to przede wszystkim sprawa rodzinna. I jak to naprawdę w środku wygląda, to nikt z zewnątrz nie wie" - zastanawia się ekspertka.
ZOBACZ TEŻ: Śmieją się z Victorii Beckham po wyznaniu syna. Zobacz memy o jej "nieprzyzwoitym" tańcu na weselu