Angelina jest szalona, ale ją kocham (...) chciałbym, żebyśmy dali sobie jeszcze jedną szansę, ale ona ma wyprany mózg przez ten sabat wokół.
Brad od początku nie lubił towarzystwa wspomnianych pań, zwłaszcza kiedy np. zażądały, żeby Pittowie zrezygnowali z połowy służby.
Miał wrażenie, że (Arminka i Chloe), które podróżowały z rodziną WSZĘDZIE, prały Angelinie mózg od samego początku. Awantury jakie miały miejsce w ich londyńskim domu były legendarne. To była totalna rzeź. (...) Oni zawsze podejmowali decyzje razem, we dwoje, a tu nagle była Angelina podejmująca decyzje ze swoimi doradczyniami - mówi informator The Sun.
Codziennie nowe doniesienia... rozwód roku czy afera roku?