Bracia Alexander zostali skazani w procesie. Mogą dostać DOŻYWOCIE
Bracia Alexander, dawni potentaci rynku nieruchomości w USA, stanęli przed sądem oskarżeni o poważne przestępstwa związane z handlem ludźmi. Grozi im kara dożywotniego więzienia po tym, jak uznano ich za winnych licznych zarzutów.
Bracia Oren, Alon i Tal Alexander, znani wcześniej z sukcesów w branży nieruchomości, zostali uznani za winnych w procesie federalnym dotyczącym handlu ludźmi do celów seksualnych. Proces trwał pięć tygodni i zakończył się werdyktem ogłoszonym 9 marca. Przysięgli obradujący przez trzy dni uznali braci za winnych na podstawie licznych zarzutów, które obejmowały m.in. spisek oraz przestępstwa seksualne.
Bracia Alexander skazani
Jeszcze do niedawna bracia Alexander byli obecni na elitarnych imprezach w Miami i Nowym Jorku. Ich wizerunek został zszargany, gdy do prokuratury zgłosiły się kobiety oskarżające ich o wykorzystanie seksualne po podaniu narkotyków. Mimo że bracia zaprzeczali zarzutom i odmówili składania zeznań, ława przysięgłych uznała ich za winnych.
Jednym z ważniejszych argumentów obrony była sugestia, że oskarżenia mogą być motywowane finansowo. Jak twierdzili prawnicy braci, kobiety miały się kierować chęcią uzyskania odszkodowań. Pomimo tego, bracia oczekują teraz na ogłoszenie wyroku w areszcie Metropolitan Detention Center w Brooklynie. Wyrok zostanie ogłoszony 6 sierpnia.
Bracia Alexander okiem ławy przysięgłych
Zatrzymani w grudniu 2024 roku podczas akcji policji w Miami, Alexanderowie twierdzą, że są ofiarami fałszywych oskarżeń. Jak przekonują ich prawnicy, wiele kobiet nie zgłaszało przestępstw w momencie ich wystąpienia, lecz zareagowało po latach.
Ława przysięgłych, składająca się z 12 członków, analizowała łącznie 10 zarzutów. Wśród nich znalazły się handel ludźmi, przymuszanie do nielegalnych czynności oraz wykorzystywanie nieletnich. Każdy z braci miał ocenianą winę indywidualnie. Szczególne zainteresowanie wzbudziły zarzuty dotyczące przymuszania kobiet do podróży i działań seksualnych pod przymusem.