Choć etykieta i tradycja wymagają by na gali pojawić się w stroju oficjalnym, gwiazdor nagrodę za "wybitne osiągnięcia na polu poetyckiej ekspresji w ramach amerykańskiej pieśni", odebrał ubrany... w dresową bluzę z kapturem. Ups.
Pomimo niefortunnej stylizacji, spotkanie laureata z przedstawicielami Akademii przebiegło w sympatycznej atmosferze:
Świetny nastrój. Wypiliśmy szampana. Potem było przyglądanie się z bliska złotemu medalowi, zwłaszcza jego rewersowi, gdzie przestawiony jest młodzieniec w otoczeniu muz" – napisała o ceremonii na swoim blogu sekretarz Akademii Sara Danius.
Bob Dylan jest pierwszym muzykiem w historii, któremu przyznano tę prestiżową nagrodę.