Przyznaję, że mam naszyjnik, który zawsze zakładam, kiedy mam występować w telewizji
Okazuje się, że biżuteria nie jest rodzinną pamiątką, ani prezentem od bliskiej osoby, a dziełem samej artystki!
Sama go wymyśliłam. Szczegółowo opisałam, jak ma wyglądać, zrobiłam nawet szkic. Jubiler nie miał zatem wiele pracy
Piękna kolia została wykonana w latach 80-tych w Rzymie, szafiry do niej kupiła z kolei w Egipcie. Aktorka zdradziła też, że dzisiaj wisior pełni bardzo ważną funkcję - zasłania jej pulsującą tętnicę szyjną:
To pulsowanie nasilało się szczególnie wtedy, gdy miałam zagrać ważną scenę lub udzielić wywiadu. Wszyscy myśleli, że już umieram. Teraz nie muszę odpowiadać na dziwne pytania, dlaczego trzymam się za szyję. Trzymam się bo wciąż podziwiam naszyjnik. A ludzie nie patrzą na moja pulsującą tętnicę, tylko na biżuterię.