Od kilku dni Polacy żyją sytuacją wojny na Ukrainie. Rosjanie najechali na naszych wschodnich sąsiadów, a ich agresja objęła niemal cały kraj. Od 24 lutego państwo pod przewodnictwem prezydenta Wołodymyra Zełenskiego dzielnie broni swojej suwerenności, ale z każdym dniem konflikt eskaluje. Doprowadziło to do ucieczki setek tysięcy mieszkańców Ukrainy, którzy szukają schronienia między innymi w Polsce. Jan Kietliński udał się na przejście graniczne, by nieść pomoc.
Syn Beaty Tadli pomaga na przejściu granicznym
Beata Tadla jest bardzo dumną mamą i chętnie opowiada o synu. Teraz ma szczególny do tego powód, ponieważ jedynak postanowił włączyć się w pomoc dla uchodźców z Ukrainy. Janek znajduje się na granicy, gdzie jest wolontariuszem.
Dziennikarka kilka lat temu na własnej skórze odczuła, czym jest piekło wojny. Osiem lat temu jako reporterka Wiadomości TVP pojechała relacjonować krwawe wydarzenia na Majdanie. W obliczu wydarzeń ostatnich dni przypomina jej się, to co widziała wówczas na Ukrainie.
Jan Kietliński na przejściu granicznym pomaga w zbiórkach rzeczy, organizowaniu schronienia i transportu, okazuje też wsparcie ofiarom wojny. Nic dziwnego jednak, że patrząc na to, co się dzieje, ma łzy w oczach, ponieważ za sobą ma szereg trudnych doświadczeń. W galerii możecie zobaczyć zdjęcia z granicy, które udostępnił Jan Kietliński.