Okazuje się jednak, że jest przynajmniej jedna osoba, która jest zachwycona takim rozwojem sytuacji między dziennikarka i pogodynkiem. Chodzi oczywiście o syna Beaty, 15-letniego Janka. Jak donoszą Gwiazdy, syn dziennikarki jest wniebowzięty:
Wygląda na to, że ta cała paskudna historia nie do końca wyszła Beacie bokiem. Partner partnerem, miłość miłością, ale kontakt z dzieckiem jest dla matki zawsze najważniejszy. Dziennikarka chętnie zabiera swojego syna na plan Tańca z Gwiazdami i chwali się zdjęciami z pociechą. Najwyraźniej taki partner to obecnie wszystko czego trzeba jej do szczęścia.
Myślicie, że Beata Tadla pozbierała się już po rozstaniu i zdobędzie Kryształową Kulę z Janem Klimentem żeby zagrać Kretowi na nosie?