Tymczasem wciąż nieznane były szczegóły rozwodu. Najwięcej emocji budził podział majątku pary. Teraz już wszystko stało się jasne.
Zgodziła się podzielić z nim prawami autorskimi do piosenek po połowie, mimo, że to ona jest autorką większości z nich. Zatem on także będzie do konca życia dostawał tantiemy za piosenki Bajmu. Poza tym Beata odda mu połowę nieruchomości, w tym także tych za granicą. Pieniądze zgromadzone na kontach pary również podzielono. Ale prawa do posługiwania się nazwą zespołu Bajm otrzyma tylko ona - mówi informator magazynu Na żywo
Artystka podziękowała córkom za to, że przez cały czas ją wspierały.
Beata jest wdzięczna córkom za wsparcie i wkrótce zabiera je na wycieczkę do Las Vegas. Tam zamierza hucznie świętować odzyskanie wolności - czytamy
Szczegółów rozwodu nie chciał komentować Andrzej Pietras.
Proszę mi nie przeszkadzać, jesteśmy za granicą - mówił, gdy do niego zadzwoniono
Znajomi gwiazdy twierdzą, że od lat sugerowano jej niewierność męża.
Beata przez lata musiała robić dobrą minę do złej gry, udając, że wszystko jest w porządku w jej małżeństwie. A prawda jest taka, że Andrzej spotykał się z innymi kobietami. Nawet zapraszał je do ich domu w Lublinie - mówi źródło gazety
Teraz już Kozidrak może w spokoju przygotowywać swoją płytę. Już nie możemy się doczekać efektów pracy artystki.