Barbara Kurdej-Szatan zdradziła, ile przytyła w drugiej ciąży! To więcej niż zakładała
Barbara Kurdej-Szatan zdradziła, ile przytyła w drugiej ciąży! To więcej niż zakładała
Barbara Kurdej-Szatan początkowo ukrywała swoją ciążę. Gdy dziennikarze próbowali porozmawiać na ten temat, zbywała pytania. O tym, że jej rodzina się powiększy, poinformowała dopiero w momencie, gdy jej brzuszek był już bardzo dobrze widoczny. Od tej chwili chętnie dzieli się swoim szczęściem.
Barbara Kurdej-Szatan
Zuza Maciejewska
Udostępnij
Wiadomo, że Kurdej-Szatan urodzi chłopca. Wraz z mężem i córką wybrali dla niego imię Henryk, które ostatnio jest chętnie wybierane przez znane osoby. Aktorka podkreśla, że po narodzinach może się ono zmienić:
Na razie imię to Henio, ale zobaczymy dopiero po narodzinach, czy utrzymamy ten pomysł i czy imię będzie pasowało do naszego małego brzdąca — komentowała w rozmowie z Jastrząb Post.
Barbara Kurdej-Szatan: jak zmieniło się jej ciało w drugiej ciąży?
Barbara termin porodu ma zaplanowany na połowę września. Aktorka nie wyklucza jednak, że maleństwo pojawi się na świecie znacznie wcześniej, o czym opowiedziała w rozmowie z Super Expressem:
Mam termin na połowę września, ale mam poczucie, że to się wydarzy wcześniej. Tak czuję! – wyznała niedawno w rozmowie z Super Expressem.
W tej samej rozmowie zdradziła, że przytyła więcej, niż się tego spodziewała. Nie zamierza jednak załamywać rąk i podchodzi do tego z dystansem:
Jestem w całkiem niezłej formie, chociaż przytyłam sporo. Więcej niż w pierwszej ciąży. Przytyłam ogólnie poza brzuszkiem, ale chyba nie ma tragedii.
Chociaż poród zbliża się wielkimi krokami, małżonkowie dopiero niedawno zabrali się za kompletowanie wyprawki, o czym opowiedzieli w rozmowie z Fleszem:
Razem z mężem mamy takie natury, że pewne sprawy zostawiamy na ostatnią chwilę. Jesteśmy doświadczonymi rodzicami i wiemy, że na początku maluszek niewiele potrzebuje. Dlatego dopiero niedawno zamówiliśmy najbardziej potrzebne rzeczy: trochę ubrań, wózek i specjalne malutkie łóżeczko. Na razie synek będzie mieszkał z nami w sypialni, tuż obok małżeńskiego łóżka. Gdy trzeba będzie go nakarmić w nocy, wystarczy opuścić ściankę łóżeczka i już można przytulić maleństwo do piersi.
Trzymamy kciuki za szczęśliwe rozwiązanie i czekamy na pierwsze zdjęcie dziecka.