Trzy pary z ekipy gwiazd obecnej w Indiach miały za zadanie dosiąść słonia na Sri Lance, która słynie z tego rodzaju rozrywki. Niestety, nie jest ona owiana dobrą sławą - od lat mówi się o torturach, którym poddawane są te majestatyczne, charakterne zwierzęta, by naginały się do woli człowieka. Codziennik Feministyczny ostro skomentował konkurencję:
Jeśli zwierzęta nie chcą wykonywać zachcianek gości, ich opiekunowie dźgają je hakami, a zwierzęta, by uniknąć dalszej tortury, posłusznie dają się karmić butelką z mlekiem lub pozwalają polskiej celebrytce wejść na swój grzbiet. Słonicy, która służyła Marcie Wierzbickiej, towarzyszył uzbrojony w hak mężczyzna. Na szyi zwierzęcia, na którym Joanna Przetakiewicz przez chwilę poczuła się niczym latająca na smoku bohaterka popularnego serialu fantasy, widać ciężkie, grube łańcuchy. Selfie ze spętanym słoniem wrzuciła na swój profil na Instagramie prowadząca program - czytamy na Facebooku
Specjalnie dla Jastrząb Post Agnieszka Woźniak-Starak odniosła się do krążących w internecie zarzutów. W oficjalnym oświadczeniu zapewnia, że zwierzętom nie działa się krzywda:
W odniesieniu do słów krytyki na temat udziału słoni w programie Azja Express 2, chcę powiedzieć, że doskonale rozumiem Wasze wątpliwości, bo sama również je miałam. Zostałam zapewniona przez producentkę programu (z którą wielokrotnie toczyłam dyskusje na temat obecności zwierząt na planie zdjęciowym, zarówno podczas nagrywania pierwszej jak i drugiej edycji show) o tym, że zwierzętom nie stanie się żadna krzywda. Produkcja poinformowała mnie, że sierociniec Pinnawala jest schronieniem dla około 100 słoni, które z różnych względów nie poradziłyby sobie same na wolności. Zwierzęta są karmione, zadbane i dwa razy dziennie wyprowadzane na spacer i orzeźwiającą kąpiel w rzece. Z całą pewnością żadnemu z nich nie stało się nic złego w trakcie kręcenia programu. Opiekunowie bardzo dbali o to, aby zwierzęta były dobrze traktowane i nie spędzały zbyt dużo czasu na słońcu. Osobiście jestem przeciwna wykorzystywaniu pracy zwierząt na planie, więc mimo próśb produkcji, nie zgodziłam się wsiąść na słonia podczas nagrań. Tyle mogłam zrobić ze swojej strony.Agnieszka Woźniak-Starak
Zachowała się odpowiedzialnie i rozsądnie, nie sądzicie? Agnieszka słynie z walki o prawa zwierząt, a gdyby mogła, zaadoptowałaby wszystkie bezdomne psy tego świata. Nic więc dziwnego, że takie zarzuty sprawiają jej wielką przykrość.
Myślicie, że produkcja nie przemyślała tego kroku?