Prywatnie wraz ze swoją ukochaną Sarą Mannei są rodzicami dwojga wspólnych dzieci. Ostatnia latorośl – syn Noah przyszedł na świat ponad rok temu. Chłopiec jest oczkiem w głowie rodziców. Dumny tata był nawet przy jego porodzie. Wspólne rodzinne zdjęcia dość często pojawiają się na profilu piłkarza i jego żony. Nie brakuje także fotografii, na których są tylko we dwoje.
Miłość pary nie od razu rozkwitła, a początki nie zwiastowały tego, że będą tworzyć tak udaną relację. Sara opowiedziała reporterce Jastrząb Post o ich pierwszym spotkaniu, które odbyło się w klubie.
Jak się okazuje, to charakterek kobiety sprawił, że Artur zakochał się po uszy. Nie ma też co ukrywać, że przystojniak pewnie także zapadł w pamięć Sary. Pewne jest to, że są razem i tworzą szczęśliwą rodzinę.
W czwartek Boruc opublikował post na Instagramie. Tym razem nie towarzyszą mu bliscy. Pochwalił się natomiast nową fryzurą. Fani rozpaczają.
Artur Boruc jest łysy. Jak wygląda?
Artur Boruc wykazał się ogromnym dystansem do siebie i poczuciem humoru, kiedy opublikował zdjęcie z ogoloną głową. Napisał, że fryzjera nieco poniosło, ale i tak chwali sie efektami.
Wiadomo, że włosy odrosną, ale fani i tak rozpaczają.
- Ojej, we włosach lepiejjj...
- Gdzie fryzura. Nieeee...
- Nie, nie jest ładnie, niech już odrosną.
Inni dowcipkują:
- Welcome to team bald.
- Dżin z Aladyna...
- Artek, Tyś się na Amerykana zrobił. W teatrze tak się Ciebie stało?!...
- brwi robią robotę , jest dobrze, daj namiar please - piszą.
Sara Boruc w komentarzu zostawiła trzy małpki z zakrytymi oczami i to chyba jest najlepszy komentarz do metamorfozy Artura.