Sara Boruc o pierwszym spotkaniu z Arturem: „To było takie mało romantyczne. Niewymarzone”. Co za historia!

Jak Sara Mannei poznała Artura Boruca?

Jak Sara Mannei poznała Artura Boruca?

Jak Sara Mannei poznała Artura Boruca? Gwiazda opowiedziała nam o początkach swojej relacji z piłkarzem. Jak twierdzi, było mało romantycznie. Ale za to bardzo ciekawie.

Artur Boruc i jego żona Sara, tworzą jedną z najpiękniejszych par w polskim show-biznesie. Wspierają się na każdym kroku. Nie tylko widać to na Instagramie, ale także w sytuacjach codziennych. Nie raz i nie dwa tabloidy publikowały zdjęcia paparazzi, którzy przyłapali małżonków na czułościach w najmniej spodziewanych momentach.

Para pobrała się w 2014 roku. Ślub odbył się na greckiej wyspie Mykonos. O wydarzeniu wiedzieli tylko najbliżsi rodzina i przyjaciele. Podczas ceremonii Sara miała na sobie spódnicę i bluzkę uszyte na jej specjalne zamówienie, które stworzyły komplet przypominający suknię ślubną z drogiego salonu (wielu dostrzegło w niej podobieństwo do kreacji Zuhaira Murada). Tutaj po raz kolejny mogliśmy przekonać się, że projektantka luksusowej biżuterii posiada godny podziwu zmysł estetyczny.

Sara i Artur Borucowie doczekali się dwójki wspólnych dzieci – córki Amelii (2010) i syna Noaha (2019). Wychowują także córkę Mannei z poprzedniego związku – Oliwię.

Sara i Artur Borucowie – święta Bożego Narodzenia 2018

Sara i Artur Borucowie – święta Bożego Narodzenia 2018

Jak Sara Mannei poznała Artura Boruca? „Mało romantyczne spotkanie”

Chociaż o ich związku wydaje się, że wiemy wiele, to raczej mało kto znał historię początków ich znajomości. Sara Boruc w rozmowie z reporterką Jastrząb Post opowiedziała, jak poznała Artura Boruca. Pierwsze spotkanie piłkarza i piosenkarki miało miejsce w klubie, ale w warunkach raczej niesprzyjających nawiązywaniu romantycznych relacji.

To było takie mało romantyczne spotkanie. Niewymarzone. Poznałam Artura w klubie w Warszawie, gdzie pomieszkiwałam, bo studiowałam zaocznie. Wtedy wypadały akurat moje urodziny, przyjechała do mnie siostra i wyciągnęła mnie do klubu. Nie miałam czasu na kluby, bo w sobotę i niedzielę byłam w szkole. Ale wyszłyśmy ze względu na te urodziny i jak wychodziłyśmy to na schodach szturchnął mnie jakiś pan w ramię i coś tam zaczęłam do niego mówić, że niegrzecznie się zachował. To był taki dość duży chłopak, jak to się mówi koksu i okazało się, że to jest Artura kolega. Ja podobno byłam bardzo wyszczekana i wszyscy się zaczęli śmiać, że do takiego faceta tak pyskuję.

I to właśnie czupurny charakter Sary sprawił, że zainteresował się nią Artur, który poprosił ją o numer telefonu. Nie dostał go.

Artur zaczął ze mną rozmawiać, podśmiechując się z mojego zaczepnego charakteru. Ja wychodziłam, Artur wchodził, generalnie to było spotkanie, które trwało 5 minut i Artur spytał czy dostanie mój numer telefonu. Nie dałam tego numeru, ale powiedziałam, że wezmę od niego numer i wzięłam. Później, chyba po 3 dniach zapytałam siostry, czy wypada coś napisać do tego chłopaka, bo był sympatyczny.

Sara Mannei nie wiedziała nawet, że mężczyzna, który tak bardzo nalegał na wymianę kontaktów, był wówczas jednym z najpopularniejszych zawodników polskiej reprezentacji w piłce nożnej.

Oczywiście w ogóle nie miałam pojęcia, że to jest Artur. Wiele osób nie wierzy, ale tak było. Totalnie nie interesowałam się piłką, nie mieszkałam w Polsce, dopiero co przyjechałam. I napisałam mu jakiegoś SMS-a po paru dniach. Artur zaproponował mi kawę, to była 3.00 w nocy. Ja wychodziłam, on wchodził i zapytał, czy skoczymy na kawę. Chyba coś apropo tej kawy napisałam do niego. Od słowa do słowa, od SMS-a do SMS-a i w końcu się spotkaliśmy. Zanim my się spotkaliśmy, to minęły trzy miesiące naszego SMS-owiania.

Osobowość Artura podczas spotkania tak bardzo zafascynowała Sarę, że dziś nawet nie pamięta, jak wtedy wyglądał. Rozmowa pochłonęła ją bez reszty. Zresztą ze wzajemnością.

Po raz pierwszy zobaczyliśmy na tym pierwszym spotkaniu po trzech miesiącach. Rzeczywiście było to bazowane na tym, jak dobrze nam się rozmawiało i jak dobry był ten kontakt telefoniczny, bo obydwoje średnio pamiętaliśmy jak wyglądaliśmy. Wychodziłam o 3.00 w nocy, na pewno nie byłam w 100% trzeźwa. Artur pewnie też nie, skoro dopiero wchodził.

Być może już niebawem Sara i Artur z dziećmi przeprowadzą się do Stanów Zjednoczonych. Rodzina obecnie mieszka w malowniczym Bournemouth w południowej Anglii.

Mamy plan przeprowadzić się do USA. To było zawsze moje marzenie, Artura mniej. Jeździmy tam często na wakacje, praktycznie co roku. I Artur też się zakochał w tym miejscu. Także bardzo się cieszę. Dzieciaki są przeszczęśliwe.

Jak na mało romantyczną historię, to wyszła bardzo romantyczna opowieść. Tylko pozazdrościć.

Cały live z Sarą Boruc:


ślub Sary Mannei i Artura Boruca

ślub Sary Mannei i Artura Boruca

ślub Sary Mannei i Artura Boruca

ślub Sary Mannei i Artura Boruca

Sara Boruc Artur Boruc - Instagram

Sara Boruc Artur Boruc - Instagram

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×