Na sali obecny był także Brack Obama, który ma ogromny sentyment do Arethy, ponieważ tak jak on jest Afroamerykanką, która miała problem z tym, by przebić się w świecie "białych". Piosenkarka uznawana jest za „Królową Soulu”. Prezydent nie krył wzruszenia i wraz z małżonką nucił słowa piosenki.
Dziś Franklin ma 73 lata i czas świetności już za sobą, ale na zawsze pozostanie legendą soulu.