Nie zdjęcie jednak najbardziej poruszyło fanów, a wspomnienie, jakim podzielił się David Furnish:
Są momenty w życiu, których nigdy nie zapominasz. Zrobiłem to zdjęcie Arethy Franklin nie wiedząc, że będzie to jej ostatni występ. Było to podczas benefisu Eltona Johna dla fundacji wspierającej chorych na AIDS w Catherdal of St John The Divine w Nowym Jorku. Elton i ja powitaliśmy ją przed koncertem i byliśmy zszokowani, że jest tak szczupła i drobna. Spojrzała na Eltona z najsłodszym uśmiechem i powiedziała: "Nie chciałam cię zawieść". Co za klasa. Jej występ pozostawił wszystkich niesamowicie poruszonych. Wszyscy w pomieszczeniu wiedzieli, że doświadczyli czegoś naprawdę specjalnego tej nocy. Grała i śpiewała niesamowicie. Możecie zobaczyć Eltona na tym zdjęciu, kompletnie wybitego z rytmu. Nie mógł przestać płakać. Wiedział, że widzi tę niesamowitą muzyczną inspirację prawdopodobnie po raz ostatni w życiu - napisał David
Trzeba przyznać, że podzielił się z fanami Arethy naprawdę wyjątkowym momentem. Nie ma tu miejsca na wątpliwości – Franklin była i będzie ogromną inspiracją dla muzyków na całym świecie.
Lubiliście jej muzykę?