Aktor początkowo nie chciał się przyznać do błędu. Przekonywał, że jego zamiary były dobre, ponieważ zyski z imprezy miały trafić do uchodźców z Ukrainy. To nie przekonało jego oponentów. Królikowski w końcu przejrzał na oczy i przyznał się do błędu. Jednocześnie zapowiedział czasowe wycofanie się z działalności w social mediach.
Ostatnie zamieszanie skłoniło go do skorzystania z pomocy specjalisty.
Antek Królikowski sięga po pomoc. Czyją?
Redakcja Pudelka przekazała czytelnikom, że Antek zatrudnił eksperta do spraw wizerunku.
Myślicie, że ekspert pomoże mu w czasie, gdy sam przestał sobie radzić z wizerunkiem?