Tak mocnego wywiadu z żoną Tomasza Mackiewicza jeszcze nie było. Opowiedziała o tragicznej śmierci męża: "Nie mogę sobie poradzić z myślami, że…"
Tomasz Mackiewicz zmarł 30 stycznia 2018 na Nanga Parbat. Jak po śmierci męża radzi sobie Anna Solska-Mackiewicz? O tym opowiedziała w wywiadzie dla Vivy!.
Tomasz Mackiewicz kochał góry. Za pasję do wspinaczek musiał zapłacić największą cenę – polski himalaista zmarł na Nanga Parbat, krótko po zdobyciu szczytu. Mimo akcji ratunkowej z tragicznej sytuacji wyszła cało jedynie jego wspinaczkowa partnerka, Elisabeth Revol.
Wiadomość ta była szokiem m.in. dla Anny Solskiej-Mackiewicz, żony himalaisty. Jak zareagowała na tragiczne wieści z Pakistanu?
Mogę zrozumieć, że tak samo go pokochała jak ja i tak samo go chciała jak ja. I że po prostu przegrałam. Tomek mówił, że ta góra chce, żeby pokazał, jak można pięknie wejść na szczyt. A jak wszedł, to już chciała go zatrzymać – przyznała w rozmowie z magazynem Viva!.
Chociaż wiadomość o jego śmierci nie była pewna, ponieważ trwała jeszcze akcja ratunkowa, Anna miała świadomość, że jej mąż umiera:
Dostałam wiele znaków, myślę, że od niego. Zakwitł kwiat, który nie kwitnie. Szukałam znaków, że on odchodzi i nie chce, żebym się bała, bo już przechodzi na drugą stronę. Myślę, że nie bał się śmierci. Do dziś natomiast nie mogę sobie poradzić z myślami, że był tam sam.
Ania nie ma nawet cienia wątpliwości, że mężczyzna nadal czuwa na rodziną:
Miałam piękny sen, w którym byliśmy z dziećmi na wycieczce. Śniło mi się, że się obudziłam i zaczęłam strasznie płakać, opowiadając, że zginął na Nandze. A on mnie objął i powiedział: „Dobrze, to już minęło, to tylko sen, przecież nic się nie stało”. Ja wierzę, że gdy umieramy, to zmieniamy tylko rodzaj energii. Często z nim rozmawiam: „Tomek, Tomek”. I nie przeszkadza mi, że nie odpowiada. A jego kombinezon… ciągle nim pachnie.
Z tęsknotą za Tomkiem musi radzić sobie nie tylko żona, ale także ich córka:
Nasza córka Zoja ma prawie siedem lat, dużo mówi o ojcu, tęskni za nim. A ja utwierdzam ją w tym, że on na nią patrzy i nad nią czuwa. To daje jej siłę.
Alpinista zmarł w wieku 43 lat.