Afera ze spóźnieniem Skolima. Tłumy fanów i tak przybyły na koncert
Skolim zagrał koncert na festynie w Jastrzębiu-Zdroju, który rozpoczął z dwugodzinnym opóźnieniem. Mieszkańcy mimo to tłumnie stawili się pod sceną, o czym donoszą lokalne media. Nie wszyscy jednak byli zadowoleni z tego, co działo się na evencie.
Skolim gra kilkaset koncertów rocznie, szczególnie w okresie wakacyjnym, kiedy uświetnia swoimi występami festyny i pikniki miejskie. Tylko w miniony piątek zagrał trzy koncerty, w tym dwa na imprezach zamkniętych i jeden na festynie miejskim w Jastrzębiu-Zdroju. Występ miał zacząć o godz. 20:30, ale na scenie Stadionu Miejskiego pojawił się dopiero dwie godziny później. Mimo to do hitów "króla latino" bawił się tłum.
Doda ostro o Skolimie. Czy wystąpiłaby z nim na jednej scenie?
Tłumy na koncercie Skolima w Jastrzębiu-Zdroju. "Frekwencja dopisała"
Portal tujastrzebie.pl zdał fotorelację z wydarzenia i opisał, co działo się na koncercie Skolima. Na stronie podał:
Frekwencja dopisała, pogoda również, a i artyści zaśpiewali na swoim najwyższym poziomie. Zgromadzeni na Stadionie Miejskim mieszkańcy i odwiedzający z niecierpliwością czekali na gwiazdę wieczoru: Skolima. "Król Latino" rozpoczął swój koncert z ponad dwugodzinnym opóźnieniem, ale to nie przeszkodziło zdecydowanej większości zostać na stadionie do późnej nocy.
Aferka po koncercie Skolima w Jastrzębiu-Zdroju
Niektórzy mieszkańcy Jastrzębia-Zdroju ciepło ocenili koncert Skolima, ale wśród komentarzy nie brakuje też krytyki. Wiele osób narzeka, że 29-latek śpiewał z playbacku. Są też tacy, którzy wypomnieli piosenkarzowi spóźnienie, mimo że Skolim za nie przeprosił i dał na scenie pełny show, który trwał do późna.
"To, co zrobił Skolim, to porażka", "Takie spóźnienie to policzek dla każdego czekającego", "Szok, że nie ma klauzuli z umowie o byciu na czas... Chyba, że ma i płaci tę karę. Ej no, dwie godziny spóźnienia? Przesada... Nic sobie z tego nie robi, a najlepsze, że ludzie i tak czekają" – czytamy wśród komentarzy na Facebooku.
Mieszkańcom Jastrzębia-Zdroju, którzy byli na piątkowym koncercie Skolima, nie spodobała się też organizacja imprezy, czemu dali wyraz w komentarzach. Niektórzy zarzucili miastu narażenie na niebezpieczeństwo rodzin bawiących się na festynie.
"Żeby na stadionie było otwarte tylko jedno wąskie wejście?! (...) Jak ludzie ruszyli do wyjścia, to aż był strach, bo jeden przez drugiego się pchał. (...) Trzeba było minimum godzinę stać, żeby wyjść!", "Porażka! Pal licho już jego gigantyczne spóźnienie, ale to, co się działo, jak ludzie chcieli wyjść, przekracza wszelkie normy bezpieczeństwa. Zrobił się okropny korek i ani do przodu, ani do tyłu. Ludzie utknęli tam z małymi dziećmi. Gdyby ktoś zemdlał, to by go stratowali, a ta pożal się Boże »ochrona« nie robiła nic, tylko w piętnastu stali przy trzech bramkach i sprawdzali torebki", "Miasto zdecydowanie pokazało, że nie potrafi organizować imprez. O ile na spóźnienie gwiazdy mogli nie mieć wpływu, to bezpieczeństwo imprezy powinno być priorytetem. Impreza, na której mogą być rodziny z dziećmi, osoby starsze czy osoby z niepełnosprawnościami, pokazała totalny brak odpowiedzialności organizatorów za bezpieczeństwo mieszkańców. Otwarcie jednego wejścia i brak możliwości wyjścia pozostałymi bramkami to totalne nieporozumienie" – narzekają mieszkańcy.