Nie da się ukryć, że ostatnie lata nie były najlepsze dla aktorki. Nie dość, że gwiazda zmagała się z chorą tarczycą, to musiała także zmierzyć się z samotnym macierzyństwem. Okazuje się, że w tym czasie lekarstwem na całe zło był uśmiech jej córeczki Helenki. Nic dziwnego, skoro matka z córką są w bardzo bliskich relacjach. Helenka kilka razy towarzyszyła Annie na imprezach branżowych, kradnąc serca fotografów.
Mama z córką ostatnio pokazały się wspólnie w drodze do restauracji Pink Lobster. To właśnie w tym miejscu przez cały dzień pojawiały się Anie, które w ramach imienin przypadających w czwartek, otrzymywały przeróżne upominki. Aktorka ten szczególny moment postanowiła spędzić w towarzystwie swojej córki.
Dziewczyny tego dnia wyglądały niezwykle stylowo. Ania ubrała różową bluzkę, do której założyła spodnie w paski i wysokie obcasy. Do stylizacji dopasowała dużą, wzorzystą torebkę. Helenka zaś wyglądała jak mały aniołek. Ubrana w białą, zwiewną sukienkę z szerokim wzorzystym kołnierzem niewątpliwie przyciągała uwagę.
Początkowo spotkanie z fotografami nieco onieśmieliło dziewczynkę, która próbowała schować się za mamę. Po chwili jednak się otrząsnęła i zaczęła uśmiechać się do zdjęć.
Już wiadomo po kim Helenka odziedziczyła urodę. Nie ma wątpliwości, że dziewczynka wyrośnie na wyjątkowo atrakcyjną kobietę. Tak jak jej mama.