Anna Popek i pogańskie rytuały? Tak, dziennikarka zachęca do obchodzenia przedchrześcijańskiego święta
Anna Popek jest dziennikarką i prezenterką telewizyjną. Można ją także spotkać na różnego rodzaju eventach - galach, koncertach, jubileuszach. W TVP 2 prowadzi Pytanie na Śniadanie. W sieci zbudowała wokół siebie wierną społeczność fanów, którym przekazuje na bieżąco co u niej słychać.
Sobótka, kupalnocka, przesilenie letnie - co to za święto?
W momentach, kiedy dzień jest najkrótszy, najdłuższy albo równy nocy, pogańskie kultury obchodziły swoje główne święta. Podczas przesilenia letniego celebrowano początek lata wraz z całym jego bogactwem płodności natury. Wszystko przecież zaczynało wtedy dojrzewać i wydawać plony. Świętowano też czas miłości, płodności i dobrej zabawy u ludzi. Najdłuższy dzień w roku poświęcony był bogu słońca, dzięki któremu do ziemi docierało światło i ciepło.
Rozpalano ogniska, które miały do końca przepędzić mrok. Mężczyźni i kobiety skakali przez ogień w celu oczyszczenia ciała. Zakochane pary znikały w lesie. Oficjalnie szukały magicznego kwiatu paproci, nieoficjalnie... Możemy stwierdzić, że wybierali się na randkę. Cóż, jakie czasy, takie randki.
Kobiety wiły wianki, w których musiały się znaleźć odpowiednie kwiaty, ponieważ przypisywano im różne znaczenie i moc. Wraz ze świeczką puszczały je na rzekę. Wyłowione przez mężczyzn, stanowiły zaproszenie do starania się o rękę panny.
Anna Popek zachęca do świętowania Kupały
Gwiazda nie ukrywa swoich przekonań. Także odnośnie wiary. Dziennikarka oficjalnie mówi, że jest katoliczką i że wierzy w Boga. W swoich socialach relacjonuje także udział w uroczystościach religijnych i imprezach o takim charakterze.
Niezwykłe więc, że dziennikarka zachęca do świętowania przedchrześcijańskiego święta, w dodatku skupionego mocno na cielesności, żądzy i oddawaniu czci słońcu.
Noc Kupały, Kupałnocka, Sobótka. To święto miłości, płodności, kobiecości. Kobiety często ze swoim wybrankiem wyruszały do głębokich lasów, by szukać kwiatu paproci zwanego nasięźrzałem. Szukały też ziół - bylicy, krwawnika, dziewanny, które zebrane w tę noc miały magiczną siłę. Pozwalały kobiecie zdobyć tego mężczyznę, którego pragnie. W tę jedną, jedyną noc w roku woda, ogień i zioła były wykorzystywane do tajemnych obrzędów. Kobiety też kąpały się w żywej wodzie, czyli wodzie płynącej, by zachować młodość, wzmocnić urodę i posiąść moc uwodzenia. Zmysłowe, cielesne, radosne święto miało dać ludziom moc natury, obudzić w nich pożądanie i odwagę do życia, do miłości, do szczęścia. W naszym racjonalnym i cyfrowym świecie taka noc, jak dzisiejsza jest bardzo potrzebna. Wykorzystajcie dobrze ten czas…. Czerwcowa noc ma moc - napisała.
Anna Popek zapozowała do zdjęcia w wianku na głowie. To piękne, że dziennikarka szanuje tradycje, które są zapewne starsze niż państwo polskie, tylko jak pogodzi to ze swoją religijnością?
A Wy obchodziliście Kupałę?