Anna Mucha, jeszcze zanim rozpoczęły się zdjęcia do Dance Dance Dance, zapowiedziała na Instagramie, że nie będzie miała taryfy ulgowej dla żadnej z par. Gwiazda jest świadoma konsekwencji z jakimi wiąże się taka a nie inna postawa. Nie zależy jej jednak na uwielbieniu wśród uczestników, a na jak najlepszym wywiązaniu się ze swoich obowiązków.
Dotychczas od Muchy najbardziej oberwało się Kasi Stankiewicz, która na parkiecie Dance Dance Dance tańczyła razem ze swoją siostrą – Anią. Po każdym ich występie Mucha nie szczędziła cierpkich słów, w ostatnim starciu zasugerowała nawet, że "Kasia tańczy tak, jak ona śpiewa". Zdarzyło się nawet, że doprowadziła wokalistkę Varius Manx do płaczu. Stankiewicz, była tak bardzo zmęczona całą sytuacją, że odpadając z programu nie ukrywała swojego szczęścia – podskoczyła z radości, kiedy jurorzy ogłosili werdykt.
Mucha nie potrafiła zrozumieć postawy Stankiewicz.
Anna Mucha odpowiada hejterom
Postawa Muchy nie wszystkim widzom przypadła do gustu. W internecie pojawiły się komentarze, że aktorka znacznie przesadza i nadmiernie gwiazdorzy.
- Kto ta osobę wziął jako jurora, zero wiedzy, brak empatii, zero czegokolwiek... Porażka.
- Ekspertka się znalazła od siedmiu boleści.
- A Mucha to co robi w tym programie? Co ona ma wspólnego z tańcem?
- Mucha powinna odejść, bo psuje program – piszą internauci na YouTubie.
Co na to sama zainteresowana? Komentarz Anny Muchy nie pozostawia złudzeń, jak bardzo przejmuje się opiniami widzów. Dosadnie dała do zrozumienia, co sądzi o wirtualnej krytyce.