Anna Lewandowska nigdy nie mówiła tak szczerze o życiu u boku Roberta Lewandowskiego. "Kiedyś Klarcia zobaczy..."
Sława bywa męcząca. Reporterzy nie opuszczają celebrytów nawet na krok, media rozpisują się o ich życiu prywatnym i komentują medialne wpadki. Dla kolorowej prasy znani i lubiani to ulubiony cel - całe życie na widelcu. Wychowywanie dziecka w takich warunkach może być trudne, ale Anna Lewandowska i Robert Lewandowski radzą sobie doskonale w chronieniu własnej prywatności, co jest zaskakujące, bo "Lewy" to obecnie jeden z najpopularniejszych piłkarzy na świecie. Kapitan polskiej reprezentacji rozwinął skrzydła w niemieckim Bayern Monachium, a jego ukochana skutecznie poszerza własną markę.
Niedawno Anna udzieliła szczerego wywiadu niemieckiemu Deutsche Welle. Czy możliwym jest posiadanie normalnego życia u boku sławnego męża?
Zdecydowanie tak. Wszystko zależy od nas. Wydaje mi się, że jesteśmy w dalszym ciągu parą, która gdzieś łapie za swoje marzenia i realizuje je, ale przy tym zostaliśmy cały czas tymi samymi ludźmi - wyjawiła
A co najbardziej lubi w popularności Roberta? To jakie emocje wzbudza w dzieciach!
Zdaje sobie z tego sprawę, jak dzieci reagują na Roberta, jakie jest zainteresowanie mężem. To jest niesamowite. Kiedyś Klarcia zobaczy, dlaczego tata jest taki kochany i to jest wspaniałe. Za kilka lat usiądziemy sobie przy kominku i będziemy wspominać te fajne chwile, bo trzeba czerpać z tego pełnymi garściami. Dzielić się dobrą energią i cieszyć się z tego, co się ma - wyznała
Nie da się ukryć, że ich życie jest cudowne, a związek - choć wieloletni - wciąż jest pełen uczuć. Tylko pozazdrościć!