Anna Guzik pierwszy raz w szczerej rozmowie o macierzyństwie. Jeszcze nigdy nie powiedziała tak dużo o córkach!
Anna Guzik pierwszy raz w szczerej rozmowie o macierzyństwie. Jeszcze nigdy nie powiedziała tak dużo o córkach!
Anna Guzik niedawno została szczęśliwą mamą. Urodziła dwie zdrowe córeczki, bliźniaczki. Ostatnio wróciła do pracy po urlopie macierzyńskim i zdradziła kilka ciekawostek ze swojego życia. Jak się czuje w nowej roli? Najważniejsze, że nie jest w tym sama. Ma wsparcie kochającego męża Wojtka, z którym są już trzy lata po ślubie.
Anna Guzik na prezentacji kolekcji akcesoriów dla dzieci. Zdjęcia stylizacji 2016
Karolina Badziak
Udostępnij
Aktorka nie ukrywa, że teraz wszystko musi dużo wcześniej i dobrze zaplanować. Bycie mamą bliźniaczek nie jest wcale takie łatwe.
Faktycznie życie całej rodziny kręci się obecnie wokół dziewczynek, to one pochłaniają całą naszą uwagę, a a w między czasie staram się szybko pracować i wyłapywać momenty na wypoczynek - wyznała w Show
Gwiazda długo czekała na potomstwo. W końcu się udało i to podwójnie! W jej życiu pojawiły się Basia i Nina. Ania tłumaczy, dlaczego wybrała takie imiona.
Przy wyborze imion starałam się aby były różne i nie kojarzyły się ze sobą, chciałam zapobiec w ten sposób traktowaniu ich przez ludzi jako jednej osoby. Prawdę powiedziawszy nie wyobrażam sobie siebie jak mamy na wcześniejszych etapach mojego życia... Był czas na naukę, zabawę, odrobinę szaleństwa, pracę, a potem przyszedł czas na miłość i naturalną konsekwencję była chęć założenia rodziny - zdradziła aktorka w Show
Nie łatwo jest poradzić sobie z jednym małym dzieckiem, a co dopiero z dwójką. Na szczęście Ania ma przy sobie ukochanego męża.
Oczywiście przy dwójce dzieci jest sporo pracy i to dla obojga rodziców, dlatego z niecierpliwością czekamy z mężem na moment, kiedy staną się dla siebie wzajemnie atrakcyjnymi kompanami do zabawy - powiedziała w Show
Teraz gwiazdy często zabierają swoje dzieci do pracy np. na plan filmowy. Co o tym myśli serialowa Żaneta z Na Wspólnej? W końcu dopiero co wróciła do zawodu po krótkiej przerwie.
Przy jednym dziecku być może byłoby to możliwe, przy dwójce sprawa się komplikuje... Poza tym uważam, że na tym etapie wygodniej i bezpiecznej jest im w domu pod dobrą opieką taty i babci, aniżeli na planie filmowym. Są za małe, żeby była to dla nich jakakolwiek atrakcja.
Życzymy wszystkiego dobrego i podwójnej cierpliwości!