Anita Lipnicka w nowej fryzurze i z nostalgicznym wpisem. Pandemia mocno dała się jej we znaki
Na początku tego roku, tuż przed wybuchem epidemii koronawirusa, Anita Lipnicka wyruszyła w trasę koncertową zatytułowaną Intymnie, która wieńczyła obchody 25-lecia pracy artystycznej wokalistki. Niestety tak jak inni artyści zmuszona była ją przerwać. Na krótki moment wydawało się, że będzie można wrócić do spotkań z fanami, ale niestety, mamy druga falę zachorowań.
Lipnicka na Instagramie pochwalił się nową fryzurą, ale także zwróciła się do swoich odbiorców. Jak wygląda i co napisała?
Jak wygląda Anita Lipnicka w nowej fryzurze?
Znakiem rozpoznawczym Anity jest blond fryzura. Najczęściej dosyć krótka. Niekiedy jednak wokalistka zapuszcza włosy. Tak jest też i tym razem, choć efekt końcowy, który widzimy na fotografii, to efekt działania wizualizacji – jeśli pandemia potrwa jeszcze kilka miesięcy, to właśnie tak będzie wyglądała Lipnicka.
Dlaczego wybrała się do fryzjera gwiazd – Łukasza Urbańskiego? Jak sama napisała profilaktycznie, zanim zamkną nam znowu punkty usługowe, ale też dla dobrego samopoczucia. Zdradziła także, że bardzo tęskni do koncertów i spotkań z fanami.
Dziś odwiedziłam mojego fryzjera, tak na zapas, bo nie wiadomo co dalej będzie, kiedy się zdarzy następna okazja. Nie to, że mam konkretny powód by się jakoś specjalnie szykować - nigdzie się nie wybiaram. Do pracy przecież nie chodzę. Dla mnie to właśnie praca była tym powodem. Ale tak dla zachowania resztek pozorów i zdrowia psychicznego. Na zakończenie sesji fryzjerskiej, Łukasz Urbański @lukiur zrobił mi na pocieszenie zdjęcie i szybką wizualizację tego, jak będą wyglądać moje włosy po tym, jak pandemiczny lockdown się wreszcie skończy.
Wyraziła też nadzieję, że jej odbiorcy jakoś się trzymają w tym trudnym czasie.
Jeszcze tylko parę miesięcy. No może pół roku, albo roczek... Jak nie oszaleję, widzimy się na koncertach! Pamiętacie? To takie wydarzenia, gdzie dużo ludzi spotyka się w jednym miejscu, by przeżyć wspólnie coś wspaniałego! Mam nadzieję, że trzymacie się jakoś w tym dziwnym czasie. Ściskam mocno wszystkich, którzy kiedykolwiek kupili bilet by spędzić ze mną wieczór. Tęsknię napisała.
Jak wam się podoba Anita w takim wydaniu? Internauci nie szczędzą komplementów i wyznają, że także tęsknią do czasów sprzed pandemii.