Jak wyjawiła gwiazda podczas wywiadu z In Style, problem wypłynął na powierzchnię gdy Zahara i jej przyjaciółka chciały się pobawić w rewię mody. Wybebeszyły szafę, zaczęły się przebierać, nadszedł czas na makijaż... I klops:
Nigdy nie lubiłam makijażu, ale kupuję sporo kosmetyków, szczególnie dla Zahary. Przeszła przez etap próbowania różnych rzeczy, ale jest raczej naturalna w swoim wyglądzie. Pamiętam jednak, jak którejś nocy miała u siebie przyjaciółkę na pidżama-party. Powiedziały, że będą się przebierać i zapytały czy mam jakieś kosmetyki? Dałam im moją kosmetyczkę, ale używam jednego odcienia czerwieni, mam czarny eyeliner i maskarę - to najnudniejsza kosmetyczka na świecie. Pomijając fakt, że moja córka i ja mamy inny odcień skóry. Teraz mam zapasowy zestaw, na wypadek gdyby komukolwiek przyszła ochota na zabawę - wyjawiła zawstydzona gwiazda
Spodziewalibyście się tego po kobiecie, którą od lat uważa się za najpiękniejszą?