Format "Azja Express" słynie z ekstremalnych wyzwań, ale dla duetu Katarzyny Zillmann i Janji Lesar wyścig zaczął się od prawdziwego sprawdzianu wytrzymałości jeszcze przed wylotem z Polski. Podczas oglądania pierwszego odcinka fani bez trudu zauważyli, że utytułowana sportsmenka porusza się z trudem. Kasia dokładnie opisała na Instagramie moment wypadku, przerażającą diagnozę lekarską oraz nieocenioną rolę, jaką w tej walce z czasem odegrała jej ukochana.
WIDEOJanja Lesar i Katarzyna Zillmann afiszują się? Odpowiadają na zarzuty:
Katarzyna Zillmann doznała poważnej kontuzji tuż przed "Azją Express"
Do fatalnego w skutkach zdarzenia doszło w najmniej oczekiwanym momencie. Doświadczona wioślarka doznała urazu podczas zwykłego biegania. Ból był paraliżujący, a opisanym przez nią okolicznościom daleko było do sportowej rutyny:
Podczas rutynowego biegania jakich zaliczyłam w swojej karierze tysiące, trachnęłam jak dzik w sosnę, tyle że na prostej drodze i w gałąź. Na pełnym gazie. Noga poszła w bok, huk ścięgna i ból na wymioty zmotywowały mnie do wezwania pomocy w postaci moich przyjaciół.
Szybka wizyta w gabinecie lekarskim i badanie obrazowe przyniosły diagnozę, która mogła całkowicie przekreślić jej udział w azjatyckiej przygodzie.
USG pokazało, że ścięgna trzymają się dosłownie na ostatnim kikucie! Zrosną się jak nic nie fiknę przez najbliższe dwa / trzy tygodnie. I to była dla mnie kluczowa myśl. Dostałam ortezę, która towarzyszyła mi przez cały pobyt w Azji.
Janja Lesar była opoką dla Katarzyny Zillmann
W tych trudnych chwilach u boku cierpiącej olimpijki błyskawicznie zjawiła się Janja Lesar. Tancerka postanowiła zrobić wszystko, by podnieść swoją miłość na duchu i mentalnie przygotować ją do wyjazdu.
Jest i ona. Prosto z zajęć wieczornych, przybyła po swoją azjatycką heroskę. Od początku na maksa pomagało mi bezkompromisowe nastawienie Janki, że TO TAK NAPRAWDĘ NIC. Że nic nie dzieje się bez powodu i że to sprawi, że będę silniejsza – czytamy.
Jej niekonwencjonalne podejście i potężna dawka optymizmu sprawiły, że Katarzyna uwierzyła w powodzenie misji.
Janinka robiła, co mogła. Oddała mi ogromne pokłady swojej bioenergii – podsumowała Zillmann.
ZOBACZ TAKŻE: Katarzyna Zillmann i Janja Lesar gorzko o sytuacji par LGBT w Polsce. "Jakbym umarła, Kasia nic ode mnie nie dostanie" [WIDEO]