Angelina Jolie ma coraz więcej kłopotów podczas rozwodu z Bradem Pittem
Rozwód Angeliny naprawdę musi być koszmarem, ponieważ nawet najpotężniejsza i najbardziej wpływowa prawnik rozwodowa w Hollywood nie mogła sobie z nim poradzić. Laura Wasser, która zajmuje się sprawą Kim Kardashian i Kanye Westa, a także pracowała z Johnnym Deppem i Ashtonem Kutcherem, zrezygnowała ze współpracy z aktorką, chociaż na początku doskonale radziła sobie podczas "starć" w sądzie. Informatorzy twierdzą, że przypadek Jolie stał się dla niej zbyt jadowity i paskudny.
Obecnie Jolie zatrudnia prawniczkę Samanthę DeJean, która pomaga jej w walce o odebranie Bradowi praw do naprzemiennej opieki nad dziećmi. Mówi się w kuluarach, że to już nie ta sama klasa co Wasser i aktorka dużo straciła, zwalniając gwiazdę sal sądowych.
To jednak nie koniec problemów, z którymi musi się zmierzyć aktorka. Specjaliści twierdzą, że strzeliła sobie w kolano, kiedy zdecydowała o tym, że zgodzi się na zeznania małoletnich dzieci przeciwko ich ojcu. Pax, Knox i Vivienne mają opowiedzieć o tym, jak Brad stosował przemoc werbalną i fizyczną w domu.
Jolie musi sobie zdawać sprawę z tego, że wszystko to może się obrócić przeciwko niej, bo przecież już raz takie zarzuty zostały odrzucone i uznane za bezpodstawne po rzekomym incydencie, do którego miało dojść między Pittem i Maddoxem w prywatnym odrzutowcu z USA do Europy. Departament ds. Dzieci i Rodziny Hrabstwa LA zbadał wszystko i uznał, że nie ma żadnych dowodów na niewłaściwe zachowanie Brada.
Przyjaciele aktora uważają, że dzieci na pewno powiedzą prawdę i są przekonani, że nie będzie w ich zeznaniach ani słowa na temat przemocy domowej. Sąd może uznać więc, że Jolie celowo przedłuża sprawę, a to oznacza jedno – zwycięstwo Brada Pitta jest coraz bardziej pewne.