Andrzej Seweryn zaatakowany w teatrze
Do zdarzenia doszło w lutym 2021, kiedy obowiązywał nakaz noszenia maseczek. Mikołajczuk maski nie miał. Ponadto zwrócił się do widzów z zapytaniem, czy oni chcą przebywać w pomieszczeniu, mając zakryte twarze. Horror rozegrał się tuż po tym.
To właśnie wtedy Andrzej Seweryn doznał uszczerbku na zdrowiu.
Kuriozalne tłumaczenia w sprawie pobicia Andrzeja Seweryna
Seweryn zeznał, że Witold Mikołajczuk uderzył go pięścią w żebra. W wyniku tego doznał powierzchniowego urazu klatki piersiowej, co skutkowało rozstrojem zdrowia oraz naruszeniem czynności narządu ciała na okres poniżej 7 dni. Kodeks Karny przewiduje za takie działanie karę do dwóch lat pozbawienia wolności.
Witold Mikołajczuk twierdzi, że Andrzej Seweryn stał z boku, wobec czego nie miał szans w żaden sposób zostać pokrzywdzonym w tym zdarzeniu. Muzyka ponoć bardzo mocno zaskoczył fakt, że nazwisko aktora widnieje na liście pokrzywdzonych.
Gazeta starała się dotrzeć także do przedstawicieli Teatru Polskiego, nie uzyskali jednak żadnego komentarza w tej sprawie.
Jak sądzicie, co tam naprawdę zaszło? A mówią, że muzyka łagodzi obyczaje...