Trzeba przyznać, że na tle odstrzelonych polskich gwiazd, takich jak Edyta Górniak (zobacz) czy Cleo (zobacz), Anastacia wypadła dość blado. Pojawiła się w kolorowej narzutce uszytej z różnych materiałów, obcisłych, skórzanych spodniach i wyciętym na bokach body. Do swojej stylizacji dobrała czerwone sandałki na stabilnym obcasie, długie, jasne włosy z jednej strony odgarnęła za ucho, a twarz rozświetliła delikatnym makijażem. Ostatnim guzikiem w jej stylizacji był rzucający się w oczy naszyjnik oraz pierścionki. Paznokcie pociągnięte białym lakierem zamknęły jej sopocki look.
Niestety, stylizacja zamiast podkreślić seksowne, kobiece kształty gwiazdy, jedynie podkreśliła mankamenty jej figury. Diwa nie wyglądała jednak źle – co nie oznacza, że nie można było zrobić tego lepiej.
Jak myślicie? Ubrała się zbyt skromnie na tak wielki festiwal, czy wręcz przeciwnie, pokazała polskim gwiazdom jak powinno się to robić?