Alicja Bachleda-Curuś czeka w Los Angeles na szczególnego gościa. Ale będzie radość! To wyjątkowa osoba
Alicja Bachleda-Curuś zaczęła karierę już jako młoda dziewczyna. Szerszej publiczności dała się poznać w roli Zosi w ekranizacji Pana Tadeusza w reżyserii Andrzeja Wajdy. Następnie jeszcze wiele razy pojawiała się w polskich i zagranicznych produkcjach.
Na planie filmu Ondine poznała Colina Farrela. Zaczęli się ze sobą spotykać. Owocem ich związku jest syn – Henry. W 2011 roku jego rodzice się rozstali. Od tego czasu Alicja sama zajmuje się chłopcem, ale aktor dba o to, aby utrzymywać z nim dobry kontakt.
Aktorka mieszka w Los Angeles, ale stara się być jak najczęściej w Polsce, bo tęskni za rodziną i przyjaciółmi. Jednak jedna osoba ma szczególne miejsce w jej sercu.
Alicja Bachleda-Curuś czeka w Los Angeles na szczególnego gościa
Alicja Bachleda-Curuś szczególnie tęskni za swoją przyjaciółką Zuzanną Grabowską, z którą siedziała w szkolnej ławce. Córka Andrzeja Grabowskiego od także jest aktorką, a prywatnie żoną Pawła Domagały.
Panie przyjaźnią się już od dwudziestu lat i mimo że nie widują się tak często, to zawsze starają się nadrabiać czas. Mają wiele wspólnych tematów, wspomnień.
Siedziały w jednej ławce i doskonale się rozumiały. Pożyczały sobie książki, notatki, zwierzały się z najskrytszych sekretów - mówi Rewii znajoma Ali.
Gdy aktorka przylatuje do Polski, to zawsze rezerwuje przynajmniej jeden dzień na spotkanie z przyjaciółką.
Niestety nie zawsze się to udaje, bo zgrać terminy nie jest łatwo. Ponadto Ala najwięcej czasu spędza w rodzinnym Krakowie, a Zuzka od lat mieszka w Warszawie - powiedział tygodnikowi Świat i Ludzie znajomy pań.
W tym roku mają spędzić ze sobą więcej czasu, niż zazwyczaj, ponieważ Zuzanna wybiera się do Kalifornii. Zuzanna nie tak dawno zaprosiła Alicję do współpracy w ramach Kabaretu na Koniec Świata.
Zawsze staram się dbać o przyjaźnie, choć niestety nie zawsze to się udaje, ale są takie, które mimo wszystko przetrwały i te są najcenniejsze - stwierdziła Alicja.