Agnieszka Woźniak-Starak pojechała na walkę Popek vs Pudzianowski i... przegapiła ją: "Będę zupełnie szczera. To była bardzo krótka walka. Ja akurat..."
To było zaskakujące widowisko. Nie tylko dlatego, że Pudzianowski pokonał Popka w ciągu 80 sekund, ale również dlatego, że walkę KSW na żywo zobaczyło wiele gwiazd. Jak się okazuje, niektórzy ją też przegapili.
Na widowni można było zobaczyć m.in. Kubę Wojewódzkiego z Renatą Kaczoruk, Oliviera Janiaka czy Agnieszkę Woźniak-Starak. Z dziennikarką udało nam się porozmawiać podczas światowej premiery Martini Asti Vintage.
KSW to doskonale przygotowana impreza, wspaniałe show. Organizatorami są nasi bardzo bliscy znajomi. Ja tam zawsze jadę trochę towarzysko, też po to, by podziwiać ich pracę i to, co udało im się osiągnąć. Będę zupełnie szczera, że jakichś wielkich emocji walka Pudzian kontra Popek we mnie nie wywołuje, bo wolę już popatrzeć na te prawdziwe walki, które się tam odbywają i które są tak naprawdę tym, czym jest KSW - zdradziła Agnieszka
Zapytaliśmy też, komu kibicowała. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że samą walkę prowadząca "Azja Express" przegapiła.
Zdecydowanie bardziej kibicowałam Pudzianowi mimo wszystko. Tak logicznie. Dzisiaj widziałam taką wypowiedź Przemka Salety, bardzo chyba mądrą, że tylu lat melanżu nie da się nadrobić w trzy miesiące i zrobić z siebie sportowca, bo to jest ciężka praca. To była bardzo krótka walka. Ja akurat rozmawiałam z koleżanką, więc prawie nie widziałam, co tam się wydarzyło - powiedziała
Z naszej rozmowy jasno wynika, że Agnieszka tego nie żałuje. Wręcz przeciwnie - zdecydowanie ciekawsze od walk KSW są dla niej pogaduchy z przyjaciółką.