Gwiazda Azji Express była już na tyle zdesperowana, że postanowiła przestać zawierzać swoje zdrowie zachodniej medycynie i udała się po pomoc do gabinetu medycyny chińskiej, która nie bez powodu uchodzi za jedną z najbardziej efektownych na świecie. Tajemne receptury, rytuały oczyszczające i akupunktura potrafią zdziałać cuda tam, gdzie nasi lekarze bezradnie rozkładają ręce. Fotoreporterzy przyłapali Agnieszkę na tej wizycie, a w internecie natychmiast pojawiły się zdjęcia i spekulacje dotyczące celu wizyty gwiazdy w podobnym przybytku.
Agnieszka postanowiła więc wziąć sprawy w swoje ręce i wytłumaczyć po co udała się do chińskich specjalistów od medycyny. Na InstaStory opublikowała serię krótkich filmików, w których wyznała, że choruje od jakiegoś czasu i zawiodła się na antybiotykach, więc postanowiła poszukać alternatywnego źródła ulgi:
Niestety, nie da się podważyć tego, co mówiła, bo jej pozbawiona makijażu twarz mówi sama za siebie. Na pierwszy rzut oka widać, że śliczna Woźniak-Starak jest zmęczona, niewyspana i wyraźnie chora. Choć zwykle prezentuje się bez makijażu jeszcze lepiej niż w nim, tym razem w naturalnej odsłonie stanowi doskonałe świadectwo swojego złego samopoczucia.
Mamy nadzieję, że szybko dojdzie do siebie. Życzymy dużo zdrowia.