Na Instastory Agnieszki Włodarczyk pojawiła się relacja, w której aktorka zachwyca się pierwszą książką partnera - Moja siła. Jak oszukać umysł. Podekscytowana zdradziła, że już ruszyła przedsprzedaż. Na stronie Roberta Karasia dedykowanej wydawnictwu czytamy:
Robert Karaś z rekordem świata. Jak on to zrobił?! Co przeżywał? Jak radził sobie z bólem i brakiem snu, nie tylko podczas pięciokrotnego Ironmana, ale również podczas bicia rekordów na podwójnym i potrójnym dystansie? Po przeczytaniu tej historii na pewno ruszysz się z kanapy i nigdy więcej nie powiesz „Nie da się”. Dowiesz się również jak rozpocząć trenowanie triathlonu, przygotować się do startu i nie popełniać błędów.
Najważniejsze dla niej słowa podkreśliła:
Mam syna, mam Agnieszkę, mam dla kogo żyć, rekordy nie są najważniejsze.
Nie ma co się dziwić, że jest bardzo dumna. Cały czas wspiera Roberta w jego poczynaniach, a te słowa są wyrazem tego, że Karaś uważa ją i Milana za priorytet.
Są już pierwsze oceny wydawnictwa:
Robert Karaś wydaje się być nie z tej ziemi. Ma żelazną kondycję i silną psychikę, ale jak sam mówi: „Życie sportowca złożone jest w 90 procentach z ciężkiej pracy na treningach. Wygrywanie to wisienka na torcie”. Z tej książki dowiecie się, ile potu i wyrzeczeń potrzeba, żeby stać się najlepszym na świecie i być rekordzistą świata na dystansach podwójnego, potrójnego i pięciokrotnego (!) Ironmana, czyli jednych z najcięższych wyścigów ultra na świecie, i jak wiele razy trzeba przegrać, żeby stać się zwycięzcą. Polecam! - napisała Martyna Wojciechowska.
Może książka Karasia to dobry pomysł na prezent pod choinkę?