Wygrana przyniosła Radwańskiej aż milion dolarów zysku! To już drugie zwycięstwo Isi w tym konkretnym turnieju. Pierwszy raz okazała się bezkonkurencyjna w 2011 roku, natomiast rok później doszła jedynie do finału. Ostatni mecz okazał się idealnym rewanżem Polki za przegraną, która miała miejsce w czerwcu na rozgrywkach w Eastbourne.
Jestem szczęśliwa, grałam dzisiaj swój najlepszy tenis. To był finał, tutaj trzeba walczyć o każdą piłkę, aby zwyciężyć. W Tokio czuję się świetnie i lubię tu wracać. Dziękuję kibicom za wsparcie
- skomentowała Agnieszka Radwańska od razu po wygranej.
Jesteśmy dumni i gratulujemy sukcesu!