Gwiazda Polsatu przyznała, że dzięki mężowi poznała bliżej rynek muzyczny, który "w gruncie rzeczy jest podobny" do świata telewizyjnego. Agnieszka nie tylko wspiera Grzegorza w pracy, ale jest również jego wierną fanką:
Zawsze z wielką radością słucham, gdy mówi, że jego muzyka podoba się ludziom. I zawsze się uśmiecham, gdy słyszę jego piosenkę w radiu. Jestem naprawdę dumna z niego – wyznała.
Hyży dodała również, że gdy z jej ukochanym dzieje się coś złego, natychmiast to zauważa:
Grzesiek bardzo przeżywa swoje występy, a ja mam tremę razem z nim. Dokładnie wiem, kiedy on denerwuje się bardziej niż zwykle, kiedy jest chory, a kiedy ma zły dzień. Widzę te wszystkie szczegóły, o których wiemy tylko ja, a o których publiczność na widowni nie ma zielonego pojęcia, i wtedy czuję na sobie ciężar zdenerwowania.