Agnieszka Hyży pierwszy raz tak szczerze o małżeństwie z Grzegorzem! "Raz obudził mnie w środku nocy i powiedział…"
Agnieszka Popielewicz i Grzegorz Hyży są parą od 2014 roku. Po raz pierwszy pojawili się razem na ślubie Joanny Koroniewskiej i Macieja Dowbora w grudniu 2014 roku, ale nie komentowali swojego związku. Punktem zwrotnym była konferencja prasowa imprezy Polsat SuperHit Festiwal 2015, na której zwrócili na siebie uwagę wszystkich - fotoreporterów, gwiazd i dziennikarzy.
Para zaręczyła się zaledwie po trzech miesiącach znajomości. Ślub odbył się 17 lipca 2015 roku w Pałacu Senatorskim na Kapitolu w Rzymie.
Od tego czasu Grzegorz i Agnieszka funkcjonują jak normalna rodzina mieszkając razem, zajmując się dziećmi i pracując. Chociaż razem wzbudzają ogromne zainteresowanie, bardzo oszczędnie komentują życie osobiste. Na próżno szukać wspólnych sesji zdjęciowych, okładek, wyczerpujących wywiadów czy rozmów w telewizyjnych shows. Dopiero ostatnio Agnieszka udzieliła niedawno wywiadu dla Party, w którym zdradziła jak się jej żyje z artystą:
Ja bym postawiła mocną granicę między tym co robi Grzesiek a naszym życiem prywatnym, i nie dorabiałabym ideologi do tego co tworzy. On zresztą mówi, że to wynika z jego serca, doświadczeń, więc wynika tez z naszego życia. Poza tym ta płyta powstawała u nas w domu, wiec to się gdzieś tam przenika z naszym życiem prywatnym, z dziećmi, z tym co się dzieje u nas w domu.Cieszy mnie to, że jako pierwsza słyszę takie rzeczy! Jak to już miało jakiś kształt, było kompozycją, to w nocy siedzieliśmy w aucie w garażu, żeby nikogo nie budzić i słuchaliśmy bardzo głośno i mówiłam albo "super" albo "poczekaj jeszcze, muszę się chwile z tym oswoić".Raz obudził mnie w środku nocy i powiedział - "mam ten tekst" - tym bardziej się cieszę, że ta płyta jest już na rynku, dla nas wszystkich wokół niego jest to czymś ważnym. Uczę się życia z taka osoba, która tworzy takie rzeczy, dla mnie realistki twardo stąpającej po ziemi nie jest łatwo zrozumieć pewne rzeczy, ja go bardzo wspieram. Każdą kompozycję znam w zasadzie od podszewki, wiec mu mówię często "słuchaj to jest fajne, to nie jest".
Agnieszka zdradziła też czy przebój lata O pani jest o niej:
Od początku czułam, że "O pani" będzie hitem, i oboje czuliśmy ze to jest materiał na pierwszy singiel. Ten tekst pojawia się w szerszym gronie i mnie to strasznie cieszy, tę piosenkę można różnie interpretować, każdy znajdzie w niej coś dla siebie, ja tez znajduje w tej piosence siebie, i mam nadzieje ze wiele kobiet też w niej odnajdzie siebie i to poczuje.Mam już przydomek "O Pani". "Do twarzy ci w tej sukience" - gości na co dzień w naszym prywatnym słowniku
Chętnie zobaczylibyśmy reality-show z ich udziałem. Mogłoby być jeszcze ciekawiej niż u Majdanów :)